Jednak on dopadł ją przy samochodzie i przytrzymał drzwi
– Nie poznajesz starego znajomego?
– Nie znam pana, proszę mnie zostawić w spokoju.
– Oho, nie poznajesz dawnych klientów z klubu w Hamburgu?
– Proszę mnie zostawić, bo wezwę policję.
– I co powiesz, złociutka? Że byłaś dziwką w Niemczech, a tu zgrywasz cnotliwą damę?
Energicznie szarpnęła drzwi i wsiadła do samochodu. Nie patrząc na niego przekręciła klucz w stacyjce i odjechała, starając się zachować spokój. W rzeczywistości była wzburzona i wręcz rozdygotana.
*
Magda czuła, jak wzbiera w niej złość. Na niego
i na siebie. Chciał uczciwości, ale teraz okazuje się, że sam kłamał, mówiąc, że nie interesuje go, kim była.
– Dlaczego to robiłaś? – Robert nadal drążył usłyszaną wiadomość.
– Przestań, na pewno nie dla przyjemności. Potrzebowałam pieniędzy, rodziców nie stać było na moje studia. Chciałam ubrać sięi żyć jak koleżanki. Zresztą byłam młoda i głupia.
– Lubiłaś to?
– Co ty sobie myślisz? Że to przyjemność iść do łóżka dla pieniędzy, na zimno i z wyrachowania? – teraz prawie krzyczała – Nienawidziłam mężczyzn i tego, co robię. Myślałam tylko o tym, ile zarobię.
Robert miał już dosyć. Wstał, założył kurtkę i machnął ręką na pożegnanie. Nie pocałował jej, jak zawsze.
978-83-936637-1-2
1 Przedmiot
Opis
Autor
jolanta szymanek
Wydawnictwo
self publishing
ISBN
978-83-936637-1-2
Rok wydania
2015
Oprawa
miękka
Liczba stron
152
Format
148x210
Język
polski
Specyficzne kody
EAN13
9788393663712
Komentarze (0)
Na razie nie dodano żadnej recenzji.
Chwilowo nie możesz polubić tej opinii
Zgłoś komentarz
Czy jesteś pewien, że chcesz zgłosić ten komentarz?
Zgłoszenie wysłane
Twój komentarz został wysłany i będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
Twoje zgłoszenie nie może zostać wysłane
Napisz swoją opinię
Recenzja została wysłana
Twój komentarz został dodany i będzie widoczny jak tylko zatwierdzi go moderator.
Jednak on dopadł ją przy samochodzie i przytrzymał drzwi
– Nie poznajesz starego znajomego?
– Nie znam pana, proszę mnie zostawić w spokoju.
– Oho, nie poznajesz dawnych klientów z klubu w Hamburgu?
– Proszę mnie zostawić, bo wezwę policję.
– I co powiesz, złociutka? Że byłaś dziwką w Niemczech, a tu zgrywasz cnotliwą damę?
Energicznie szarpnęła drzwi i wsiadła do samochodu. Nie patrząc na niego przekręciła klucz w stacyjce i odjechała, starając się zachować spokój. W rzeczywistości była wzburzona i wręcz rozdygotana.
*