Rowerem na koniec świata
To podróż prawdziwie magiczna...
I nie tylko sama podróż. Książkę czyta się
rewelacyjnie. Widać, że napisana jest z
rozmysłem, a przy okazji Autorowi nie
brakuje talentu. ...Przeniosłam się na chwil
kilka do innego świata. I znów zachciało
mi się odwiedzić Francję. Tym razem
może już nie Paryż, ale właśnie zamki nad
Loarą. Poczuć podmuch wiatru we
włosach...
Bardzo podoba mi się narracja tej książki...
Ewa Chani Skalec
Bruno Wioska
urodził się w Mysłowicach.
Ukończył studia na Akademii Sztuk
Pięknych w Krakowie.
Poza malarstwem pisze powieści,
związane ze sztuką.
“MENORAH”,“Rowerem na koniec świata”,
“OKOWY ZMYSŁóW”
“Niesamowite i erotyczne
przygody niejakiego Kowalika”.
W języku niemieckim ukazała się powieść
“Das Gegeimnis der Kammer Sibylle”.
"Z ziemi polskiej do włoskiej" jest drugą książka podróżniczą po
"Rowerem na koniec świata", w której autor opisał swoją podróż
wzdłuż doliny Loary do Bretanii nad Atlantykiem.
Wkrótce ukaże się “3. POWRóT” powieść o inkarnacji.
Linki: www.shopartawioska.de, www.czytam-jimdo.com,
oraz E-Booki: www.smashwords.com
978-83-949063-1-3
1 Przedmiot
Opis
Autor
bruno wioska
Wydawnictwo
self publishing
ISBN
978-83-949063-1-3
Rok wydania
2018
Oprawa
miękka
Liczba stron
232
Format
125x176
Język
polski
Specyficzne kody
EAN13
9788394906313
Komentarze (0)
Na razie nie dodano żadnej recenzji.
Chwilowo nie możesz polubić tej opinii
Zgłoś komentarz
Czy jesteś pewien, że chcesz zgłosić ten komentarz?
Zgłoszenie wysłane
Twój komentarz został wysłany i będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
Twoje zgłoszenie nie może zostać wysłane
Napisz swoją opinię
Recenzja została wysłana
Twój komentarz został dodany i będzie widoczny jak tylko zatwierdzi go moderator.
Rowerem na koniec świata
To podróż prawdziwie magiczna...
I nie tylko sama podróż. Książkę czyta się
rewelacyjnie. Widać, że napisana jest z
rozmysłem, a przy okazji Autorowi nie
brakuje talentu. ...Przeniosłam się na chwil
kilka do innego świata. I znów zachciało
mi się odwiedzić Francję. Tym razem
może już nie Paryż, ale właśnie zamki nad
Loarą. Poczuć podmuch wiatru we
włosach...
Bardzo podoba mi się narracja tej książki...
Ewa Chani Skalec